top of page


O pisarskim niepokoju
Czasami jednak na mojej drodze twórczej potykam się o niepokój.

Maja van Straaten
25 kwi


O wpływie starych pociągów na wyobraźnię
Lubię pisać w pociągach. Jednostajny szum pomaga mi się skupić. Kawa z dworcowej kawiarni przyjemnie rozgrzewa. Podróży rzeczywistej, towarzyszy ta literacka.

Maja van Straaten
23 lut


Bój się i rób - rzecz o spotkaniach autorskich
Przed każdym spotkaniem autorskim towarzyszy mi obawa – czy ktoś się pojawi? Ta obawa była kiedyś tak silna, że przed pierwszymi spotkaniami wokół książki „Frania Tańśka i tajemnica zaginionego obrazu" opłacałam na facebooku promowanie tych wydarzeń.

Maja van Straaten
17 lut


Moje pisarskie adresy w Brukseli
Jest w Brukseli jedno miejsce związane z książkami, które jest chyba najlepiej strzeżoną tajemnicą lokalnych moli książkowych. I ja nie zamierzam tego sekretu zdradzać, wybaczcie.
Ale jest też mnóstwo świetnych miejsc, które tajemnicą nie są, więc chyba nic się nie stanie, jeżeli podzielę się z Wami kilkoma adresami, pod które regularnie wracam i jako pisarka i jako czytelniczka.

Maja van Straaten
28 sty


Jak nie planuję fabuły (choć bardzo bym chciała)
Zazdroszczę pisarzom, którzy umieją zawczasu rozpisać sobie całą historię, którą chcą opowiedzieć. Myślę, że to bardzo pomaga w pisaniu. Ja nie umiem tak wymyślać opowieści.

Maja van Straaten
19 sty


Moja zimowa pisarska rutyna
Powoli wracam do regularnego pisania po prawie dwumiesięcznej przerwie. Początek roku sprzyja powrotowi do życiowej rutyny, a więc i regularnego pisania. Bardzo lubię styczeń za tę energię początku. I korzystam z niej by robić nowe plany i wracać do tych starych, niezrealizowanych. Piszę wieczorami, po pracy i w weekendy. Najczęściej przy biurku na trzech nogach. Nie, nie jest wybrakowane, to taki model zaprojektowany w latach siedemdziesiątych, wyszperany w sklepie ze staroc

Maja van Straaten
15 sty
bottom of page