top of page
Wszystkie posty


Moja letnia pisarska rutyna
Moja letnia pisarska rutyna bardzo różni się od tej zimowej. Wieczorami i w weekendy przenoszę się z laptopem w plener, do mojego ogrodu. Nie powiem, żeby pisanie, siedząc na małym metalowym krzesełku przy maciupkim metalowym stoliku, było najwygodniejsze. Mój kręgosłup pewnie mi za to kiedyś wystawi rachunek.
Maja van Straaten
17 lip


O pisarskim niepokoju
Czasami jednak na mojej drodze twórczej potykam się o niepokój.
Maja van Straaten
25 kwi


O pisarskim słuchu
Piszę książki osadzone w realiach dwudziestolecia międzywojennego, więc słuchanie współczesnej ulicy niestety na nic się nie zda. „Słucham” więc Wiecha, Dołęgi-Mostowicza, Błażejowskiego, Dąbrowskiej, Gojawiczyńskiej, Nałkowskiej, Makuszyńskiego (zwłaszcza jego tekstów publikowanych w prasie 😉) i innych pisarzy, którzy tworzyli w okresie dwudziestolecia.
Maja van Straaten
8 kwi


O obserwowaniu
Nie zawsze wszystko układa się po naszej myśli. Tak było w tym roku z festiwalem BANAD. Ale zamiast marudzić, zrobiłam sobie pisarskie ćwiczenie. Bardzo udane.
Maja van Straaten
1 kwi
bottom of page