Moje pisarskie adresy w Brukseli
- Maja van Straaten

- 28 sty
- 2 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 3 lut
Smuci mnie, kiedy widzę w mediach społecznościowych posty zdradzające lokalizację wyjątkowych miejsc, których cały urok polega na tym, że wiedzą o nich nieliczni. Chodzi mi mniej więcej o to, co przydarzyło się miasteczku Solitano w „Emily w Paryżu”. (Dobra, macie mnie! "Emily w Paryżu" to „my quilty pleasure”. ) Dla mnie magia takich miejsc polega na ich przypadkowym odkrywaniu, nie w tłumie turystów robiących selfi, ale w swoim tempie, z szacunkiem, z uważnością.
Jest w Brukseli jedno miejsce związane z książkami, które jest chyba najlepiej strzeżoną tajemnicą lokalnych moli książkowych. I ja nie zamierzam tego sekretu zdradzać, wybaczcie.
Ale jest też mnóstwo świetnych miejsc, które tajemnicą nie są, więc chyba nic się nie stanie, jeżeli podzielę się z Wami kilkoma adresami, pod które regularnie wracam i jako pisarka i jako czytelniczka.

Zdarza mi się pisać w kawiarniach. Pozwalam sobie na to tylko w miejscach, gdzie na pracę przy laptopie jest przyzwolenie zarówno gospodarzy jak i gości. I jednym z takich miejsc jest Bar du Matin. To bardzo „brukselskie” miejsce. Klientela jest eklektyczna, karta wystarczająco krótka, no i jest terrasse (bo każdy porządny brukselski bar musi mieć taras).
Chociaż moje książki piszę na komputerze, to noszę w sobie romantyczną wizję pisarki spisującej historie w notesie. Bardzo chciałabym być taką pisarką, chodzącą z pięknym notesem pod pachą i zapełniającą go równymi linijkami starannie wykaligrafowanych zdań. Niestety nie jestem. Nie umiem tak pisać. Ale wciąż próbuję i w związku z tym namiętnie kupuję notesy. Piśmienniczą instytucją w Brukseli jest Papeterie Anglaise, ale ja wolę sklep o wiele mówiącej nazwie Papier w dzielnicy Etterbeek. Odkryłam go przez zupełny przypadek. Przyciągnęła mnie fasada sklepu z witryną ujętą w wielkie, półokrągłe szyby, ale teraz wracam tam nie dla architektury, a dla pięknych notesów.
Voilà, moje dwa pisarskie adresy w Brukseli. A za kilka dni napiszę o tych czytelniczych.



Znam oba te miejsca! Też bardzo je lubię.